poniedziałek, 13 sierpnia 2012

W roli głównej kalosze

14 komentarzy:
 

     Zdecydowanie kalosze to jedna z moich najlepszych modowych inwestycji. Za każdym razem, kiedy pada cieszę się, że je mam i wspominam sobie ten cudownie letni dzień, kiedy przyleciały one ze mną z samego Londynu. Ponieważ miałam już spory nadbagaż musiałam założyć je na nogi, co nie było najwygodniejsze w podróży przy letniej temperaturze no, ale czego się nie zrobi by posiadać rzecz, o której się marzy? Aj gdyby tylko moja szafa była odrobinę większa pewnie miałabym ich kilka par. Marzą mi się te w kolorze żółtym i różowym. Co do samej firmy Hunter to chętnie przygarnęłabym połowę z ich asortymentu. Póki, co zadowalam się moimi cudnymi kaloszkami i parasolem. Wszystkich, którzy nie posiadają w swojej kolekcji tego typu obuwia mocno zachęcam do ich nabycia. Pomijam już fakt jak stylowo będziecie w nich wyglądać ważne są uczucia, jakie będą Wam towarzyszyć podczas ich noszenia - gwarantuje będą same pozytywne.

















kalosze-hunter / parasol-hunter / kurtka-mustang jeans / spodnie-solar / torebka-allegro / brelok-solar / bluzka-sashka/bransolety-simple

 

14 komentarzy:

  1. świetny zestaw:) tez kocham kalosze, fajnie połączyłaś je ze spodniami :) pozdrawiam!!!

    OdpowiedzUsuń
  2. Lubię takie luźne zestawy! fajne są te czerwone akcenty w tym Twoje usta ;) pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja nie prepadam za kalozami nie psiadam zadnych i jakos mnie ni zachwycaja:) Co do nadbagazu to swietnie cie rozumiem ja musze wyslac paczke do polski bo moj limit bagazowy juz dawno zostal przekroczony:P
    PS. Czym rozjasniasz wlosy?

    OdpowiedzUsuń
  4. ładne poświęcenie dla kaloszy, podziwiam :D
    ja akurat kaloszy nie noszę w ogóle ale to pewnie dlatego, że się zraziłam, gdy przymierzałam kalosze, a one odstawały na kilometr od mojej kościstej łydki ;))

    świetnie Ci w czerwonej pomadce :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Czyli z kaloszami jest tak jak z butami emu czy ugg albo je kochasz albo nienawidzisz;) Moje huntery też idealnie do nogi nie przylegają są natomiast specjalne skarpety(ocieplacze), w których dopasują się do nogi (kiedyś pewnie zaprezentuje je na blogu).

    Włosy rozjaśniam u fryzjera, od lat tego samego, do którego mam ogromne zaufanie. Nigdy nie wiem, co mi tam kładzie na głowę, ale chętnie przy następnej wizycie popytam o szczegóły i się z Wami nimi podzielę.

    Dziękuje za wszystkie miłe słowa

    OdpowiedzUsuń
  6. To normalne że odstaja, trzeba mieć potężną łydkę żeby przylegały idealnie, tak jak Magda napisała ze skarpetą jest już ok. Kalosze świetnie sprawdzają się w takim mieście jak Londyn. Czerwone akcenty idealnie do siebie dopasowane. Super.




    OdpowiedzUsuń
  7. Bardzo ładne zestawienie , trzeba przyznać kobietka ma styl. Jak na razie to mój ulubiony blog.

    OdpowiedzUsuń
  8. Lubie kalosze, fajnie to zestawilas wygladasz swietnie.

    OdpowiedzUsuń
  9. Slicznie , super zestawik na deszczyk :-)

    OdpowiedzUsuń
  10. Kalosze super, ale jak się sciagają? zwłaszcza po opisywanej podróży?:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czasem bywa ciężko by je ściągnąć - najlepiej mieć pod ręką kogoś na tę okoliczność :)

      Usuń
    2. ...a gdy nikogo nie ma, jaką techniką je ściagasz: noga o nogę, czy rękoma? I-najważniejsze: kupiłaś większe, czy swój rozmiar?

      Usuń
    3. Kupiłam swój rozmiar a ściągam rękoma :)

      Usuń
  11. Świetny styl, klasyczne Huntery jak zawsze super.

    OdpowiedzUsuń

 
© 2013. Design by - Angelika Jaroniak