środa, 19 lutego 2014

10 rzeczy, które warto wypróbować by się przekonac, że...

33 komentarze:
 
 
 
 
Często spotykacie się z sprzecznymi informacjami na temat różnych produktów? Często czytacie o czyś co jedni zachwalają a inni uznają za totalny badziew? A może spotkałyście produkty, które wszyscy zachwalają i postanowiłyście je wypróbować po czym okazały się klapą?
Dziś, wspólnie z Kasią, sporządziłyśmy listę rzeczy, które warto przetestować by się przekonać jak to z nimi do końca jest? Na niektóre rzeczy spojrzałyśmy z przymrużeniem oka (bo inaczej się przecież nie dało :) Nasza list jest subiektywna i wypływa tylko i wyłącznie z naszych doświadczeń, poczynionych po przetestowaniu poniższych rzeczy. Jeśli więc macie odmienne doświadczenia, podzielcie się nimi w komentarzach, bo przecież ilu testujących, tyle opinii :)  
 Zaczynamy alfabetycznie :)  
 
 1. BEAUTY BLENDER
 
 
 
Małe różowe jajeczko, które zawojowało świat makijażu. Guru urodowe w Polsce i na świecie zachęcają do wypróbowania a każda i tak summa summarum śmiga siebie i swoje klientki pędzlem. No nie mówię, że jajo jest złe, ale w konfrontacji z pędzlem nie wypadło już tak różowo ;) Warto wypróbować, by się przekonać ,że dobry pędzel to lepsza inwestycja niż różowe cudo, które nie jest przecież tanie!!!
Magda i Kasia
 

2. ELEKTRYCZNA TARKA DO STÓP

 


Gdybyśmy brały udział w ankiecie i miały odpowiedzieć na pytanie: Jakie "elektryczne upiększacze" urody, bez których nie wyobrażasz sobie życia, znajdziemy w Twojej łazience? Niektóre z nas odpowiedziałyby, że suszarka do włosów, a przecież ona wysusza nasze włosy. Inne zaś, pewnie, wymieniłyby prostownicę, a przecież ona pali nam nasze piękne pukle. Depilator, ten pewnie też byłby często wymieniany, a to przecież jemu zawdzięczamy podrażnioną skórę, krostki i wrastające włoski. A jak myślicie, jak w tym rankingu wypadłaby elektryczna tarka do stóp? Pewnie marnie. Większość z nas bez problemu wydaje większe kwoty pieniędzy na te wszystkie elektryczne sprzęty, mając świadomość o ich negatywnych właściwościach. Dlaczego więc zastanawiamy się nad zakupem czegoś co ma same plusy, ale przeznaczone jest do naszych stóp?

Warto wypróbować, by się przekonać, że będzie to wasz Best Zakup Ever.
 Kasia
 
3. HUNTER BOOTS
 
 
 
Zaraz po butach Emu i Moonbootach jedno z najbardziej kontrowersyjnych ozdób naszych stóp. Ale czy tylko ozdób? Ktoś kto zamienił kalosza "nie Huntera" na Huntera wie o czym mówię - żaden inny kalosz nie nosi się tak dobrze jak Hunter, żaden inny nie jest tak wygodny jak Hunter, żaden inny nie będzie tak modny jak Hunter (możecie go ubrać w kolorową skarpetę). I nie dam się przekonać tym co mówią, że nie kupią bo za zwykły kalosz 399zł to przesada - spróbuj a poczujesz różnicę, to inwestycja na lata. Zdecydowanie warto wypróbować by się przekonać, że tańsze zamienniki nie dały im rady.
Magda
 
 
4. NIVEA ESSENTIAL CARE
 
 
 
 
Podobnie jak na puncie kremu do rąk mam fioła na punkcie nawilżenia ust. Ochronne pomadki czy błyszczyki mam w każdej szufladzie, każdej kieszeni kurtki czy płaszcza, każdej torebce. Jeśli w moje ręce trafi np. katalog z jakimiś kosmetykami, konsultantki mogą być pewne, że wezmę choć "coś" do ust. Przed półką z ochronnymi mazidłami mogłam spędzać godzinę wybierając ten odpowiedni - ale tak było kiedyś. Teraz mam Nivea Essential Care i nie zamienię go na żaden inny - nawet ten, który tak ostatnio zachwalała Pani w Douglasie - cóż, nie sprawdził się :( Warto wypróbować by się przekonać jak aksamitne, delikatne i kuszące mogą być Twoje usta posmarowane ochronnym balsamem.
Magda
 

5. OPASKA NA OCZY

 


 

W latach 80-tych, czyli w czasach mojego dzieciństwa, powiało zachodem, kiedy w telewizji pojawił się serial Dynastia. Ach, co to był za świat, jakie tam były kobiety, jaka tam była moda, jakie tam dziwne rzeczy nakładali sobie ludzie na oczy do snu! Jakież było moje rozczarowanie, kiedy kilka lat później, na pokładzie samolotu okazało się, że owe cuda nie są wliczane w koszty przelotu! Dziś je mam, dziś w nich sypiam, dziś zabieram je do samolotu(uff, dzięki Bogu nie są na wyposażeni samolotu), dziś nie wyobrażam sobie bez nich popołudniowej drzemki. A jeśli obok Was leży ktoś, kto noc spędza przy komputerze - opaska będzie niezastąpiona. No i jeszcze mój patent - jak się nie przyzwyczaisz w niej spać - wykorzystasz ją jako...zakładkę do książki. Reasumując, warto wypróbować, by się przekonać, że noc może trwać wiecznie ;)

Magda
 
 
6. PĘSETA TWEEZERMAN

 

Urodowe blogerki i vlogerki na całym świecie rozpływają się w zachwytach nad tą pęsetą. Oglądając te wszystkie filmiki, słuchając tych achów i ochów pewnego dnia po prostu straciłam głowę. Zapragnęłam mieć tą piękną, kolorową pęsetę i... dopuściłam się zdrady. Bardzo szybko przekonałam się, na własnej skórze, że zdrada ma gorzki smak. Dotarło do mnie, że stara pęseta, choć nie za piękna jest tą jedyną, idealną, a nowe, piękne cudo okazało się do bani. Teraz samotna, zapomniana i nielubiana spoczywa sobie  w spokoju gdzieś na dnie szuflady - bidulka :( Czy rzeczywiście warto wydać na nią tyle pieniędzy, czy jest tak doskonała jak mówią, czy jest to must have w naszej kosmetyczce? NIE!
Warto wypróbować, żeby się przekonać, że to co dobre dla wszystkich nie musi być dobre dla nas.
 Kasia
 
7. PODGRZEWANY MATERAC
 
 
 
Wiecie czego najbardziej nie cierpię zimową porą? Wchodzenia do zimnego łóżka, brrry. Kilka lat temu kupiłam sobie podgrzewany materac i od tamtej pory wskakując pod kołdrę już mnie nie telepie. Zanurzając się w taką cieplutką pościel jest mi po prostu błogo. Jeśli jesteś singlem, który samotnie spędzając zimowe noce, marzy o kimś, kto pomógłby ci się rozgrzać, powinieneś sprawić sobie taki materac- będzie ci ciepło, a dodatkowo zachowasz nieograniczoną przestrzeń w swoim łóżku. Cudnie prawda? A może jesteś jedną z tych kobiet, która samotnie leżąc w łóżku nie może się doprosić swojego faceta, żeby się w końcu oderwał od telewizora, kompa itp. i przyszedł do łóżka Cię rozgrzać? Przestań prosić, kup taki materac! Jak usłyszy jak mruczysz z błogości pod kołdrą sam do ciebie przybiegnie. Warto wypróbować, żeby się przekonać, że zimowe noce już nigdy nie będą takie same.
Kasia
 

8. PRZYMIERZAJ.pl 
 
 PRZYMIERZAJ.pl czyli wirtualny stylista od którego, od kilku dni, nie mogę się oderwać. Stylizuję, przymierzam, oceniam, przeglądam nowe kolekcje a wszystko to bez ruszania się z domu. Wciąga, uzależnia i jak wspominałam w jednym z wcześniejszych postów <klik> przywodzi na myśl wspomnienia z dzieciństwa. Jak? Przekonaj się sama, zakładając konto na PRZYMIERZAJ.pl. Zdecydowanie warto wypróbować, by się przekonać, że stylizować każdy może :)
Magda
 
9.TANGLE TEEZER
 
 
 
Szczotka, która na zawsze odmieniła życie moich włosów. Będzie krótko i na temat. Wszystkie ochy i achy nad tą szczotką są jak najbardziej zasłużone. Czesanie nią włosów to czysta przyjemność, chciałam raczej powiedzieć masowanie nią głowy to czysta przyjemność. Jeśli narzekasz na elektryzujące się włosy przy niej o tym zapomnisz, jeśli Twoje włosy się plączą ona je bezboleśnie rozplącze. Absolutnie warto wypróbować, by się przekonać, że nie będziesz chciała już żadnej innej!
 Magda
 
10. YANKEE CANDALE - WOSKI
 
 
Wiem, pewnie się mocno narażę ale muszę napisać w zgodzie z własnym sumieniem. Zacznę od tego, że jestem wielką fanką wszelkiego rodzaju zapachowych świec i wosków do domu. Bardzo lubię wnętrze oświetlone blaskiem świec , jeśli przy tym jeszcze pięknie pachnie...tym lepiej. No ale cóż ja poradzę ,że na YC tak mocno się zawiodłam :( Owszem one pachną ale tylko przez 15/20 minut ,później w całym domu roznosi się woń taniego wosku ojjj są lepsze i tańsze woski niż modne YC. Warto wypróbować by się przekonać, że YC są mocno przereklamowane :(
Magda
 
 
 
 

33 komentarze:

  1. hehehe właśnie u mnie jest post od wczoraj o 10 rzeczach, które zmieniły moje życie. Myślimy podobnie, telepatia :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie dziś u Ciebie byłam i uśmiałam się jak to zobaczyłam :)
      No normalnie telepatia :)

      Usuń
  2. najbardziej jestem ciekawa tej pensety!

    OdpowiedzUsuń
  3. Fajny post :) Zaciekawiła mnie bardzo szczotka TANGLE TEEZER już po raz kolejny czytam same pozytywne opinie na jej temat.
    Czy mogłabyś mi podać link gdzie ją kupiłaś? Na allegro jest ich sporo , ale nie wiem która jest tą właściwą :)
    Będę wdzięczna :)
    Dziękuję również za odwiedziny i zapraszam ponownie :)
    Pozdrawiam
    Sylwetta

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kochana moje szczotki Tangle Teezer przyjechały z Londynu - to prezenty od Kasi :)
      Uwielbiam tę szczotę, nie chcę żadnej innej!
      Jeśli miałabym Ci polecić jakiś sklep to tylko ten
      http://sklep.tangle-teezer.pl/
      tu możesz mieć pewność, że szczotka będzie oryginalna.
      Z allegro bym uważała, bo choć zdjęcia są oryginalnych produktów, to ta szczotka nie kosztuje 29zl!!!
      Mój model to TANGLE TEEZER COMPACT STYLER
      pozdrawiam i jeszcze raz polecam - wypróbuj koniecznie :)
      buźka

      Usuń
  4. I widzisz Kochana jak to jest że ja się znowu z Tobą zgadzam :)) W przypadku większości punktów mamy takie same odczucia, Beauty Blender jest absolutnie do d...., u mnie się w ogóle nie sprawdziła... Elektryczna tarka do stóp to bezwzględny hit, ja co prawda mam w domu taką profesjonalną jak w salonie, ale każda jest świetna :) Huntery to obuwie bez którego jesieni i wiosny bym nie przetrwała na pewno :)) Pomadki Nivea - kolejny hicior ;) Opaska na oczy u mnie się nie sprawdza bo śpię czujne jak królik i muszę mieć pełen obraz świata wokół :)) Tej pensety nie testowałam ponieważ od 8 lat depiluję brwi tylko woskiem :) Podgrzewany materac - to musi być wspaniała sprawa, muszę koniecznie wypróbować :)) I ostatnia z rzeczy z ktróymi mam do czynienia - tangle teezer -po prostu kocham i tyle!:))

    OdpowiedzUsuń
  5. Fajny post:):)
    1. Beauty Blender przegrał z moimi paluszkami :) Ale psu się podobał, więc jest lekko dziurawy ...
    2. O istnieniu elektrycznej tarki do stóp nie miałam pojęcia! Bosze, jakam zacofana!
    3. Huntery - może jednak się skuszę po Waszej recenzji ...
    4. Pomadka Nivea - też się skuszę, jak tylko zjem te, które już mam.
    5. Opaska na oczy - chętnie bardzo, tylko skąd wziąć taką ładną?
    6. Pęseta? Nie wiedziałam, że należy jej pożądać. Reguluję brwi u kosmetyczki :)
    7. Podgrzewany materac - chyba jednak ukochany facet :)
    8. Przymierzaj.pl - przymierzę się pewnie w wolnej chwili.
    9. Szczotka TANGLE TEEZER leży w łazience i eeee.... wolę mój szerokozębiasty grzebień.
    10. YANKEE CANDALE - mam świeczkę w słoiku i nie narzekam :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Tangle Teezer po stokroć tak!

    OdpowiedzUsuń
  7. świetne rzeczy wszystkie by nam się przydały <3

    OdpowiedzUsuń
  8. Przymierzaj.pl super sprawa :)) Szczotkę TT polecam i ja :]
    Ze świeczek YC osobiście byłam zadowolona, chociaż miewałam... lepsze ;-))

    OdpowiedzUsuń
  9. ja chcę szczotkę i tarkę :))

    OdpowiedzUsuń
  10. fajny post :) ja się zastanawiam nad tarką do stóp :)

    OdpowiedzUsuń
  11. świetny post :) Tangle Teezer to mój niezbędnik. Przed latem na pewno zaopatrzę się w elektryczna tarkę :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Bardzo dobry pomysł na post! O części z tych rzeczy nie słyszałam. Różowego cosia i woski chciałam przetestować - właśnie skuszona tymi wszystkimi och i ach - ale chyba sobie odpuszczę.

    OdpowiedzUsuń
  13. ja muszę się wreszcie skusić na ta szczotkę bez rączki;)

    OdpowiedzUsuń
  14. Z większościa się zgadzam! :D

    OdpowiedzUsuń
  15. Hmm, niektóre rzeczy są zupelnie niepotrzebne, np. ta pęseta :) a Huntery bardzo chcialabym sobie sprawic ;)

    OdpowiedzUsuń
  16. wspaniałości
    pozdrawiam:*
    Ola z Fashiondoll.pl

    OdpowiedzUsuń
  17. Jasne, Huntery są dużo wygodniejsze. Sama mam jedną parę, klasycznych czarnych. Ale mam też inne kalosze, kolorowe, kupione np. w HD za 60zł. I szczerze Ci powiem,że choć nie narzekam na brak wyboru, to noszę je jedynie kilka razy w roku. Co więcej wydatek rzędu 350zł.na Huntery uważam za zbędny. Chyba,że mieszka się w UK:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pierwszy raz o hunterach wspominałam w tym poście
      http://tamagdaa.blogspot.com/2012/08/w-roli-gownej-kalosze.html
      i dziś nadal uważam dokładnie to samo :)

      Usuń
  18. pomadkę mam, ale malinową ;) szczotkę do wlosów też, a swieczki Yankee równiez ,chociaz akurat za nimi nie przepadam :)))

    pozdrawiam :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja świeczek YC nie testowałam ,tu akurat wspominam woskach, które mnie osobiście nie zachwyciły :(

      Usuń
  19. Na temat punktu 1.nie mam zdania, wolę zdecydowanie pędzelki i nigdy mnie nie kusiło wypróbowanie czegoś, co.. no cóż, wygląda po prostu tandetnie ;)
    Punkt 2... Depilator nie zawsze powoduje wrastanie włosków i czerwone kropki, zdecydowanie nie potrafiłabym bez niego żyć raczej :D
    Punkt 3- no cóż, miałam okazje próbować huntery, i mnie nie zachwyciły (dodam, że stać mnie na nie, cena nie była przeszkodą), wybrałam kalosze pepe jeans, równie wygodne i trwałe, a kosztowały połowę tego, co huntery, więc.... Wybór zalezy od nas :)
    Punkt 4 - miód, wazelina, okazjonalnie carmex. Nic tego nie przebije :D
    Punkt 5 - nigdy nie stosowałam :D
    Punkt 6 - zgadzam się, zgadzam się, zgadzam się ! Ta pęseta miała najkrótszy żywot ze wszystkich posiadanych dotychczas, nie wiem, jak ktoś się może nią zachwycać ....
    Punkt 7 - ponownie się zgadzam - nie wyobrażam sobie zimy bez mojego kocyka :D I noce są całkiem inne z nim :D
    Punkt 8- nieeee, to nie dla mnie :D
    Punkt 9- tym bardziej nie dla mnie, nie czeszę włosów niemal w ogóle, przed myciem tylko i wyłącznie, szerokim grzebieniem.
    Punkt 10- podzielam zdanie:)

    OdpowiedzUsuń
  20. Dziękuję za wszystkie komentarze :)
    Fajnie czyta się o Waszych doświadczeniach :)
    I ponownie muszę potwierdzić to co napisałam wyżej "Huntery to jednak najbardziej kontrowersyjne obuwie" :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Rewelacyjny post! Gąbka i tarka mnie zaskoczyły, huntery nadal nie przekonują, zamiast pomadki mam swoj ukochany krem nivea, a co do świeczek zgadzam sie w 100%.
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  22. Słyszałam o tych produktach wiele właśnie dobrych opinii :)
    Na wszystko mi zrobiłaś ochoty! Miałam tylko świeczkę i szczotkę, polecam!
    Jedyne co z tej listy chyba mi nie pasuje to huntery ale to kwestia gustu ;)
    Pozdrawiam i zapraszam do obserwowania mojego bloga, odwdzięczę się!

    OdpowiedzUsuń
  23. Słyszałam właśnie o większości bardzo fajne opinie :)
    Zapraszam do siebie i do obserwacji :)--> http://veneaa.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  24. Jajeczko jest prześliczne i wcale nie wygląda tandetnie - ja używam i jestem mega zadowolona!
    Tarki nie posiadam ale chętnie zakupię - dzięki za podpowiedz :)
    Huntery - najlepsze na świecie, plus skarpeta do nich cieplutka i mogę w nich szaleć od jesieni do wiosny :)
    Nivea - wole kolorówkę na usta :)
    Nigdy nie spałam z opaską na oczach ale może wypróbuję :)
    Pęseta - nie znam
    Materacyk i facet nie potrzebny :) polecam :)
    Szczotka cudowna sprawa, codziennie czeszę córeczkę :)
    Woski YC NIEEEEEEEEE
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  25. Mam dwie szczotki. Pierwsza z nich to TANGLE TEEZER, a druga to z naturalnego włosia dzika. Nie rozstaję się z żadną z nich. Noszę dwie szczotki :-D Uwielbiam je.

    OdpowiedzUsuń

 
© 2013. Design by - Angelika Jaroniak