poniedziałek, 17 grudnia 2012


-Kasiu przejeżdżałem dziś obok Harrodsa, ale mają wystawy!
-ładne?
-zaje...(tak tu padło to brzydkie słowo)
-strzeliłeś jakieś fotki?
-nie, no nie miałem jak
-to źle, to bardzo źle, w ogóle mi się to nie podoba
-jak chcesz to pojedziemy tam w weekend
-oczywiście, że pojedziemy...

no i pojechaliśmy...a tam jedna bajka, a raczej powinnam napisać 10 bajek, bo właśnie tyle, 10 Disney'owskich księżniczek możemy teraz podziwiać na witrynach Harrods'a. Księżniczki jak wiecie zawsze traktuje się wyjątkowo. Taki już przywilej bycia księżniczką, o czym my zwykłe kobiety możemy sobie tylko pomarzyć. W przypadku tak niezwykłych księżniczek nie mogło być inaczej. Harrods zadbał o zaproszone panie wyjątkowo szczególnie. Każda z księżniczek dostała, specjalnie zaprojektowaną dla niej suknie. Suknie te zostały uszyte przez czołowych projektantów mody. A żeby czuły się jak u siebie w domu, to każda witryna została zaprojektowana tak, że wygląda jak sceneria żywcem wyjęta z ich bajek. Pojawienie się tu księżniczek nie jest zwykłym zbiegiem okoliczności. Na 4 piętrze Harrods otworzył właśnie ogromny butik Disney'a. Tym razem darowałam sobie wizytę w nim, tym bardziej, że na pewno były tam tłumy, a poza tym miałam jeszcze inne i fajniejsze plany na resztę dnia, niż włóczenie się po zatłoczonym Harrods'ie, w którym bywałam zresztą już wcześniej(najczęściej, jako przewodnik, przy okazji wizyt różnych osobników, którym akurat zamarzyła się wycieczka po Harrod'sie) .Witryny Harrods'a choć mało świąteczne są przepiękne, zachwycają nie tylko małe i duże kobietki, ale również i panów. Zresztą sami zobaczcie.


buziaki, Kasia

Aurora ''Sleeping Beauty'' by Elie Saab (Śpiąca Królewna)

 

niedziela, 9 grudnia 2012


      Im bliżej świąt tym piękniej w Londynie. Ulice, wystawy sklepowe, place, markety, a nawet budynki zamieniają się w jedną wielką świąteczną dekorację. Lubię wtedy wybrać się na spacer tylko po to by pogapić się na świąteczne wystawy, pozachwycać się na widok pięknych dekoracji, przejść się pod rozświetlonymi lampkami na Regent i Oxford Street (każdego roku są inne). Mogę pyknąć parę fotek przy jakiejś pięknej choince( w tym roku znaleźliśmy taką na Covent Garden), zobaczyć, jakie dekoracje zawisły nad głowami przechodniów na Carnaby Street( tu też, co roku są inne), wstąpić na Coven Garden i zajrzeć na market, a potem w towarzystwie ogromnego Rudolfa popatrzeć na ulicznych artystów, by na koniec zmęczona usiąść z filiżanką gorącej czekolady pod niebem z bombek.
Jeśli macie ochotę na spacer to zapraszam.

Kasia
 

czwartek, 6 grudnia 2012

 

wtorek, 4 grudnia 2012

      Tak sobie pomyślałam, że nie samą modą człowiek żyje i postanowiłam podzielić się z Wami moją słabością do kosmetyków marki The Body Shop. Od razu jednak muszę zaznaczyć, że na kosmetykach raczej się nie znam a to, co Wam pokaże dziś lub może jeszcze kiedyś w innym poście o kosmetykach to wynik mojej wielkiej sympatii do jakiegoś produktu. Tak jest z kosmetykami z marki The Body Shop, które zgromadziłam w ilości hurtowej a wszystko oczywiście za sprawą Kasi, która kilka dobrych lat temu zaraziła mnie wielką miłością do tej marki. Wszystkie produkty, które posiadam i które prawie w 100% zdominowały moją łazienkę przyjechały do mnie z Londynu w moim, bowiem mieście nie ma sklepu The Body Shop, nad czym mocno ubolewam.    
Śmiało mogę stwierdzić, że nie ma drugiego takiego masła do ciała, które tak pięknie pachnie a przy okazji tak świetnie nawilża moje ciało. Marka The Body Shop oferuje nam wszystko, co tylko jest możliwe, jeśli chodzi o pielęgnację ciała - duszy zresztą też.
     Balsamy, kremy, masła do ciała, kremy do rąk, pomadki ochronne, żele pod prysznic, antybakteryjne płyny do rąk, szampony i odżywki do włosów, peelingi, mydła, pędzle do makijażu, bibułki matujące i wiele, wiele innych produktów zgromadziłam w swoim małym magazynie a w sklepach The Body Shop jest wszystkiego jeszcze więcej.
     Oszałamiające zapachy dają mi relaks i uczucie luksusu, o jakim marzy każda kobieta, gwarantuję Wam, że jak raz spróbujecie zostaniecie jak ja The Body Shop Maniakiem.

     Sklepy The Body Shop oferują też całą gamę obłędnie pachnących produktów dla naszych Panów, ale to dobry materiał na kolejny post.

     Jeśli więc nie macie jeszcze pomysłu na mikołajkowe prezenty The Body Shop jest idealnym miejscem na zakup czegoś wyjątkowego.

piątek, 30 listopada 2012


     Londyn słynie z wielu rzeczy, jedną z nich są niesamowicie piękne i oryginalne witryny sklepowe. Ich aranżacją zajmują się często profesjonalne firmy i wyspecjalizowani designerzy. Współpracują z nimi nie tylko sklepy odzieżowe, ale również np. te, w których możemy kupić meble i bibeloty do naszych domów, księgarnie, sklepy z żywnością a nawet second handy.

     Wystawy najdroższych galerii handlowych i ekskluzywnych butików np. tych na New Bond Street często są dziełem znanych projektantów mody(Karl Lagerfeld, Alexander McQeen, Pierre Cardin, Viviennne Westwood, Mary Quant) i uznanych artystów (Andy Warhol, Jasper Johns, Leila Menchari- plastyk i autorka scenografii filmowych i teatralnych). Często można spotkać się z opinią, że są to niemal dzieła sztuki. Przygotowywane z ogromną starannością, zaskakują swym rozmachem i pięknem, wzbudzając zachwyt przechodniów. Witryna sklepowa jest nie tylko wizytówka sklepu, ale również jego reklamą, która ma sprawić, że wejdziemy do środka i zostawimy tam nasze pieniądze, dlatego też na ich aranżacje wydaje się tu nawet kilkaset tys. funtów!

     Tworzenie efektownych witryn nie jest łatwym zajęciem. Wykorzystuje się tu wiedze psychologiczną, marketing, umiejętności plastyczne i znajomość najnowszych trendów. Z pewnością jednak będzie to ciekawe i pasjonujące zajęcie dla osób kochających modę. W Polsce, z tego, co mi wiadomo, można znaleźć szkolenia i kursy z Visual Merchandisingu.

Ciekawostki:

- w 1840r. huty szkła zaczęły produkować duże powierzchnie szklane, wtedy też w Paryżu powstały pierwsze witryny sklepowe

-wystawy wyglądają trochę inaczej w różnych miejscach na świecie: w Japonii panuje zasada: mało towaru, dużo scenerii, a jej mieszkańcy kochają kwiaty i zwierzęta. Francuzi uwielbiają przepych, czyli dużo złota i srebra oraz antyki. W Indiach i krajach arabskich towary wystawiają przed sklepami. Islam natomiast zabrania pokazywania postaci ludzkiej (manekinów)

-twórcą kontrowersyjnej i jednej z najsłynniejszych witryn był Salvadore Dali, który umieścił w oknie wystawowym płaczącego krwawymi łzami manekina, siedzącego w wannie wypełnionej błotem, otaczały go ręce trzymające lustra. Dwa dni później wystawę kazano usunąć, a podczas jej zmiany artysta rozbił szybę, co oczywiście przyniosło mu jeszcze większy rozgłos

     Dziś zapraszam Was do obejrzenia zdjęć świątecznych wystaw z Londynu, które zrobiłam tydzień temu. Święta stanowią wyjątkową okazją do stworzenia niezwykle fantazyjnych i niebanalnych witryn, a ich twórcy mogą popisać się wtedy wyjątkową kreatywnością. Mam nadzieję, że będzie się Wam podobać.
 
© 2013. Design by - Angelika Jaroniak