Jestem
przesądna i czasami niestety komplikuje mi to życie. Zmienię trasę jak drogę
przebiegnie mi czarny kot, rano w nieskończoność przeglądać będę sennik by zinterpretować
swoje sny, podczas gdy czas płynie mi nieubłagalnie. Przywiązuję się np. też do
różnych przedmiotów i wydaje mi się, że muszę je mieć przy sobie albo się nimi
otaczać. Wokół mnie jest masa różnych symboli, rzeczy mniej lub bardziej ważnych
dla mnie, których nie potrafię się pozbyć. Niektóre mają wartość sentymentalną
inne nawet nie wiem, kiedy stały się częścią mojego życia. Nieodłącznym
elementem mojego codziennego ubrania jest biżuteria, która też jest dla mnie
jak talizman. Ukryty gdzieś pod bluzką naszyjnik z moim imieniem, zawieszka z
grupą krwi, bransoleta z koniczynką, to wszystko zawsze mam przy sobie. Te
rzeczy dają mi wewnętrzną siłę i spokój, lubię je mieć przy sobie – taka już
moja natura. Ostatnio, za sprawą sklepu Mollie.pl , weszłam w posiadanie
naszyjnika z ręką Fatimy. Symbol ten używany jest w krajach arabskich i w
Izraelu w amuletach mających chronić przed „złym okiem”. Ręka Fatimy jest
amuletem przeciwko złemu urokowi i to właśnie w tym celu wieszana jest po dziś dzień
nad drzwiami domów w Maroku i Tunezji. Taka biżuteria oprócz tego, że ma dla mnie ogromną wartość
stanowi też ciekawy element stylizacji.
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą symbole. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą symbole. Pokaż wszystkie posty
Subskrybuj:
Posty (Atom)


